Politycy fundują nam katastrofę. Zasłaniając się hasłami ekologii, pozbawiają Polskę jej potężnego atutu w postaci naturalnych źródeł energii. Rozpisali harmonogram zamykania naszych kopalń i elektrowni węglowych, bez zapewnienia nam żadnej stabilnej alternatywy. Tak długo jak tylko się dało, próbowali utrzymać to w tajemnicy. Gdy sprawa ujrzała wreszcie światło dzienne, zasłaniali się tym, co zawsze, powtarzając: „taka jest polityka Unii Europejskiej!”.
Trzeba powiedzieć wprost:
- po pierwsze, to dywersja na zagraniczne zamówienie. Prowadzą ją zgodnie kolejne partie znajdujące się u sterów władzy.
- Po drugie, nie zatrzymamy tego samobójczego kursu bez dużej społecznej mobilizacji.
Unia Europejska, która wymogła na usłużnych politykach totalną dekarbonizację, nie zbuduje nam elektrowni atomowych. Forsuje jedynie za pomocą lobbingu i własnych przepisów panele fotowoltaiczne i wiatraki – „przypadkowo” zupełnie po myśli niemieckiego przemysłu.
W ramach walki z paliwami kopalnymi – czytaj: dążeniem do pozbawienia takich krajów jak Polska energetycznej suwerenności – Bruksela obciąża je gigantycznymi podatkami, na czele z absurdalnym systemem ETS.
O ile nasze państwo nie zejdzie z fałszywej ścieżki polityki klimatycznej UE, czekają nas wszystkich w najbliższych latach kolejne, jeszcze większe podwyżki cen prądu i opłat za ogrzewanie. W perspektywie 2 – 3 lat zderzymy się z rzeczywistością blackoutów, czyli ogólnokrajowych awarii skutkujących długimi przerwami w dostawach prądu.
Jeszcze możemy powstrzymać tę katastrofę. Stąd nasza obywatelska kampania mobilizująca społeczeństwo do nacisku na polityków. Chcemy przełamać medialną zmowę milczenia i postawić w dobrze widocznych lokalizacjach co najmniej 100 billboardów, dzięki którym Polacy dowiedzą się o zagrożeniu i dowiedzą się, jak je powstrzymać.
Dołącz do walki o prąd w naszych domach i powstrzymanie kolejnych podwyżek cen energii, przekazując swój datek na billboardy w najbardziej zaludnionych miejscach Polski.